Tak, można ... odpadną w ten sposób ci totalnie beznadziejni (którzy nawet dobrze bajerować nie potrafią)

niestety takich to można wyczuć nawet bez gadania...
gożej z ekipami które kit dobrze potrafią wcisnąć - i nie zawsze pod listwę.
Proponuję obejżeć park maszynowy... czy narzędzia są znanych marek czy z supermarketowej wyprzedaży. czy to dajmy na to festool, flex itp czy pegasus i inne takie kilkadziesiąt razy tańsze. Kłamstwo ma krótkie nóżki tak więc oszustów nie powinno być zazwyczaj stać na coś lepsiejszego.
Na dzień dobry przy pierwszym spotkaniu można zobaczyć jak wygląda pomiar podłoża u inwestora - to taki dobry teścik...

Powinno być tak:
ekipa dokonuje pomiaru równości wylewki i jej twardości (są do tego odpowiednie narzędzia), pomiar wilgotności cyfrowo a najpóźniej przed montażem metodą CM (taka walizeczka z aparaturą jak z labolatorium

pobiera się kawałek wylewki itd).
Widziałem jak osoby podszywające się pod parkieciarzy stosowali metody "na oko" oceniając twardość po prostu na nią patrząc lub "na buta" tupiąc, podskakując. Wilgotnośc mierzyli na tzw podeszwę czyli zamiast sprzętu wykonywali kilka agresywnych ruchów szurając podeszwą po wylewce mówili że już jest sucha (chyba że nie mieli czasu na montaz to mówili że jest jeszcze mokra)

Ci co nie potrafili wylać wylewkę mówili że te 5 mm klejem się wyrówna... itd.